Początki – Karate kid z Polski
Mój pierwszy kontakt ze sztukami walki miał miejsce jeszcze zanim na ekrany kin wkroczył Bruce Lee ze swoim kultowym ,,Wejściem Smoka”. Wszystko zaczęło się, kiedy miałem dwanaście lat i pojechałem na obóz harcerski. To tam dostałem pierwszy solidny wycisk, w wyniku którego doznałem poważnych obrażeń ciała. Właśnie w ten sposób utwierdziłem się w przekonaniu, że nie tyle chce, co po prostu muszę nauczyć się samoobrony.
To były czasy! Git ludzie, frajerzy i ciągłe bijatyki na dancingach. W tej brutalnej rzeczywistości, szybko złapałem bakcyla i zacząłem uprawiać karate. Nie przestawałem się jednak rozwijać, ćwiczyłem coraz więcej i częściej, aż odkryłem krav magę. „To jest to" - pomyślałem i nie myliłem się - krav maga nadal pozwala mi w pełni wyrazić swoją ekspresję i poczuć nagły przypływ adrenaliny. To nie jest zwykły sport, a system walki - prosty, ale efektywny.
Teraz kiedy od moich pierwszych podrygów na macie minęły już długie lata, uczę dzieci i dorosłych, jak zapewnić sobie bezpieczeństwo i nie dać się zaskoczyć ani złym ludziom, ani niebezpiecznym sytuacjom. Po to, by edukować i móc służyć ludziom pomocą, ,,uzbroiłem się" w certyfikaty instruktorskie i prestiżowe kwalifikacje ochrony VIP z Izraela.